piątek, 4 maja 2012

Dni Kolbuszowej: AUDIO

Pogoda dopisuje, a więc jeszcze raz zapraszam Was wszystkich na imprezy w ramach Dni Kolbuszowej 2012. Naprawdę warto tu spędzić długi weekend.    

 
... a poniżej obiecywany wywiad audio z Wiesławem Sitko, dyrektorem Miejskiego Domu Kultury w Kolbuszowej. Tydzień temu rozmawiałem z nim o tegorocznych Dniach Kolbuszowej. Miłego odbioru ;)

czwartek, 3 maja 2012

Pierwszy maja...

Przedheraldyczne źródła heraldyki polskiej - taki tytuł nosiła moja praca magisterska. Dla wielu pewnie to chińszczyzna i wcale się nie dziwie. Może więc wyjaśnię pokrótce. Otóż w swej pracy napisałem o znakach rodowych polskich rycerzy, którzy żyli przed 1464 rokiem. No, bo właśnie wtedy Jan Długosz, jako pierwszy w historii, opisał herby Polaków. Stąd właśnie tytuł mojej "magisterki".


Badając materiały (role herbowe, fryzy heraldyczne i źródła genealogiczne), odkryłem, że w średniowieczu szlachetnie urodzeni Polacy wchodzili w skład kontynentalnej elity - rycerstwa. Świadczą o tym liczne relacje ikonograficzne z uczt, turniejów i wypadów na "pogan". W imprezach tych uczestniczyło rycerstwo z całej Europy, w tym wielu, naprawdę wielu Polaków. Byliśmy w średniowiecznej Unii Europejskiej i to był fakt niezaprzeczalny.

Nasze otwarcie na zachód skutkowało później bardzo pozytywnie. Gdyby nie to, nie byłoby złotego wieku, a więc okresu naszej potęgi kulturalnej, gospodarczej i militarnej. Ale wszystko co dobre, kończy się źle: grubo ponad wiek zaborów, cholernie wyniszczające wojny, okupacja niemiecka i sowiecka, a ostatnio 50 lat komuny, czyli totalnej izolacji i zacofania pod każdym względem. Na szczęście, to już za nami. Jesteśmy w Europie, a nie w Azji. I oby tak było już zawsze.   

Nasze oficjalne wejście do UE 1 maja 1994 roku mogę tylko porównać do chrztu Polski z 966 roku. Po kilkudziesięciu latach chorego, narzuconego nam siłą systemu, wróciliśmy tam, gdzie nasze miejsce. Ono  nam się należy, po prostu.

Wczoraj, pierwszego maja ludzie szli w jakiś dziwacznych pochodach z flagami o kolorze krwi i z międzynarodówką na ustach. Czy to normalne w kraju, który tyle wycierpiał przez czerwoną zarazę? To pytanie retoryczne. Ale trudno, niech sobie śpiewają. Ja tam wolę "Odę do radości" i Mazurka Dąbrowskiego.

A jutro 3 maja, czyli kolejny powód, żeby poczuć się dumnym, że...

wtorek, 1 maja 2012

Długi weekend tylko w Kolbuszowej.

Jeśli chcecie spędzić długi weekend na wesoło, niekonwencjonalnie i w rytm ciekawych brzmień muzycznych, to powinniście przyjechać do miasta, w którym mieszkam. To tu aż do niedzieli świętować się będą Dni Kolbuszowej.


CZWARTEK. Imprezy odbywać się będą na ul. Mickiewicza. Dlaczego akurat tam? – To pierwsza zrewitalizowana ulicą Rynku – wyjaśnia Wiesław Sitko, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Kolbuszowej. – My chcemy ją teraz wzbogacić o rewitalizację kulturalną. Tak, aby ona żyła. Bo ulica to nie tylko bruk, lampy, czy chodniki, ale również żyjący tam ludzie.

Imprezy pod hasłem „Biesiada u Adama z Panem Tadeuszem” to przede wszystkim ciekawe konkursy i dużo dobrej zabawy. Będzie też jarmark rzemiosła i rękodzieła artystycznego, a panie z kół gospodyń wiejskich przypomną jak kiedyś parzono kawę, robiono bigos, czy pieczono ciasta. Podobnie, jak w „Panu Tadeuszu”, wystąpią także hejnaliści myśliwscy, a repertuar patriotyczny zaprezentuje chór „Barwy Jesieni”.

Następnie zagra i zaśpiewa słynna kapela Władysława Pogody. W międzyczasie odbędzie bieg uliczny. Atrakcją dnia będzie próba bicia rekordu Kolbuszowej w… liczbie jednocześnie tańczących par w rytm Poloneza. – Dla każdej pani mamy czekoladę, a dla trzech najatrakcyjniejszych i najlepiej tańczących par przygotowaliśmy nagrody pieniężne. Niewykluczone więc, że może paść nawet rekord Guinessa – prognozuje Wiesław Sitko.

O godz. 19, jak na weselu Zosi i Tadeusza, zagrają kapele weselne. – Jeżeli ktoś chce na żywo posłuchać tego typu muzyki na żywo i ewentualnie wynająć którąś z kapel na wesele, czy inną imprezę rodzinną, to powinien w czwartek przyjść na ul. Mickiewicza – radzi dyrektor MDK. Czwartek zakończy się o godz. 23.

PIĄTEK. Również na ul. Mickiewicza odbędzie się cykl imprez pod hasłem „Piknik Aktywnych Krokodyli”. O godz. 16 będzie można spróbować swoich sił w grze „czy znasz swoje miasto”. Następnie odbędą się konkurs  historyczny, a także zmagania osiedli i sołectw. Będą też turnieje: brydżowy i Krokodyl talent”. Przypomniana zostanie również historia „Białej Damy”.

- Chodzi o tragedię z XIX wieku – wyjaśnia dyrektor Sitko. - Wydarzyła się ona w miejscu, gdzie obecnie znajduje się budynek po oficynie dworskiej. Podobno Łucja Felicja Lubomirska Tyszkiewicz od czasu do czasu tam się pojawia – dodaje. Piątek zakończy występ Gabriela Delgado z multi laserowym show.

SOBOTA. Przy pływalni krytej odbędzie się motocyklowy przystanek nad Nilem. Wystąpią zespoły reggae w… strojach kąpielowych. Atrakcją będą pierwsze zawody w pływaniu na krokodylu. Zagrają zespoły młodzieżowe: Troty, Accident, Grack Hack i wiele innych. Wystąpią też kultowe kapele harlejowców: Złe Psy i 230 volt. Będą konkursy z wiedzy o bezpieczeństwie w ruchu drogowym. A na skateparku odbędą się konkursy miłośników deskorolki z atrakcyjnymi nagrodami.

NIEDZIELA. Przy pływalni zagrają „Struny Serca” i „Na Drabinie”. - To dwa rewelacyjne zespoły z Ukrainy. Naprawdę warto przyjść i posłuchać ich prawdziwego folkloru, granego z sercem – zachęca Wiesław Sitko. - Po nich zagra polsko-ukraiński zespół „Dagadana”. Jest to grupa, która zaczyna robić karierę, jeździ po całej Europie. Z Kolbuszowej pojadą na Bałkany i tam będą grać muzykę z innymi zespołami folkowymi - zaznacza dyrektor Sitko.

Po lasowiacku i na folkowo zagra oraz zaśpiewa duet Władysław Pogoda z Pawłem Steczkowskim. To przyjaciele, którzy tworzą razem muzykę z pogranicza folku i rocka. Naprawdę warto to obejrzeć – uważa Sitko. Będą też konkursy i quizy z wiedzy o Euro 2012. A O godz. 21 wystąpi gwiazda wieczoru – zespół Voo Voo. Nie jest to może zespół łatwy w odbiorze, ale za to bardzo ciekawy – mówi szef MDK, a poniżej zaprasza wszystkich na Dni Kolbuszowej.


Uwaga, wkrótce wywiad audio z dyrektorem Wiesławem Sitko.